Orzechowo miodowe ciastka

IMG_1113m

Orzechów nie lubię, bo są twarde – to jedno z moich dziwactw… ale jak już są zmielone i przybierają formę masła, to już zupełnie inna sprawa ;] I tak mi się akurat taki słoik kupił, więc szukałam przepisu na jakieś pyszne ciacha i trafiłam na tego bloga. A że w przepisie był miód, a ja uwieeelbiam wypieki z miodem, to tak już zostało. Tylko dawkę cukru gwałtownie zmniejszyłam, bo amerykańce przeginają w tej kwestii równo.
Ciastka są mięciutkie i pulchniutkie ;]

Składniki (na 26 ciastek):
55g masła
125g masła orzechowego
170g miodu
1 duże jajko
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
200g mąki
50g cukru
3/4 łyżeczki sody spożywczej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki soli
cukier do posypania

Ciastka
Masło, masło orzechowe i miód ubić mikserem. Dodać jajko, wanilię i dalej miksować. W osobnej misce wymieszać mąkę, cukier, sodę, proszek do pieczenia oraz sól. Dosypywać partiami składniki suche do mokrych, aż powstanie gładkie ciasto.

Piekarnik nagrzać do 180 stopni, blachę wyłożyć papierem do pieczenia lub matą teflonową (albo silikonową). Z ciasta formować niewielkie kulki (ok 2 cm średnicy ;]) i spłaszczać je widelcem, tworząc wzorek. Można też posypać je cukrem. Piec przez około 10-12 minut.
I uwaga! Ciastka rosną! Moje postanowiły się poprzytulać do siebie i z pierwszej blachy wyszło jedno wielkie ciastko 😀

IMG_1127m

IMG_1118m

IMG_1132m

IMG_1134m

IMG_1084m


Słodki stół – wedding day

cake pops

To był szalony dzień i szaloooona produkcja. Do 5:30 rano trwało dekorowanie, 3 godziny snu, fotki, pakowanie i sruuu… cała manufaktura pojechała na wschód (tam gdzie to Polska w ruinie podobno), a kuchnia tak brudna, że trzy dni trzeba było ją szorować.

No dobra, trochę przesadzam, w końcu w zasyfionej kuchni nic smacznego i pięknego powstać nie może. A powstało sporo tego towaru ślubnego i całość ledwo mieściła się na mym wielkim ikeowym stole.
A wyglądało to mniej więcej tak:

IMG_0799x

tarty

Goście weselni podobno zadowoleni, a uczyniłam dla nich:

ciasteczka, caaaałą masę ciasteczek:

ciacha

ciacha3

ciacha2

mini tartaletki

tarty3

tarty1

tarty2

cake popsy – trochę popękały, nie wytrzymały napięcia czy cuś

cak pops2

łyżeczki

IMG_0776x

i zabawy z lukrem plastycznym

lukir

lukier2

lukier

A młodej parze – Magdzie i Konradowi – życzę wspaniałego i pysznego wspólnego życia! :*


Ciastka zajączki

IMG_0070x

Idę sobie do sklepu kupić koleżance prezent na urodziny… wchodzę, a tam ONE! I już wiem, że muszę je mieć i że nie jestem w stanie przejść obojętnie, no i ta cena – jak za pół darmo… i już po mnie i po kasie i czemu w tym cholernym Empiku nie sprzedają tylko książek?! Może właśnie po to żeby taka ja tam przychodziła i wychodziła ze stemplami z królikami… albo zającami…

Była kiedyś taka dobranocka z misiem polarnym wychowanym przez króliki i był wielce zdziwiony, gdy mu ktoś w końcu powiedział, że jest niedźwiedziem i zawsze tak słodko mówił „to ja nie jestem kłóikiem?” i te ciastka mi się właśnie z tą bajką kojarzą ;] (a jakby ktoś wiedział o jakiej bajce mowa i pamiętał tytuł to ja poproszę o info).

A przepis na kruche ciacha mam z moich wypieków i przepis wygląda tak:

Składniki (na około 70 ciastek):
400g mąki
80g cukru pudru
200g zimnego masła
1 łyżka ekstraktu waniliowego
1 duże jajko
szczypta soli

Wszystkie składniki wrzucić do miski (masło najlepiej pokroić na mniejsze kawałki) i wyrobić jak najszybciej ciasto. Można też to uczynić w malakserze – jak się go ma! ;] Gotowe ciasto zawinąć w folię spożywczą i zostawić w lodówce na godzinę.

Następnie wyjmować po kawałku schłodzonego ciasta i rozwałkować na grubość około 4mm, podsypując niewielką ilością mąki. Wyciskać stemple, wykrawać ciastka i układać je na blasze pokrytej papierem do pieczenia albo matą silikonową lub teflonową (tą ostatnią mega polecam!). Blachę włożyć jeszcze na 15 minut do lodówki, a potem prosto do piekarnika nagrzanego do 190 stopni i piec ciasteczka przez 10-15 minut (aż brzegi się zezłocą). Potem wyjąć i studzić na kratce.

Ciasteczka można spokojnie przechowywać przez kilka dni w zamkniętym pojemniku.

bunny cookies

IMG_0050x

IMG_0066x

IMG_0063x


Misiowe gifty

DSCF5512x

Nie tylko misiowe, bo i bałwankowe i piernikowe… a w łapkach trzymają nie tylko prezenty, ale i serducha i gwiazdki, a mogą jeszcze tysiące innych kształtów, jakie tylko mini foremki się znajdą.
Moje przywiozłam z Macedonii, kupione na targu od jakiegoś dziadeczka 😀 To był pierwszy tego typu souvenir z wakacji i od tego czasu takich różnych foremeczek i innych gadżecików się uzbierało ze dwie szuflady ;]

Ale do rzeczy! Pierniczki już standardowo zrobiłam z przepisu na Pepparkakor z MoichWypieków. Wykrawałam misie, bałwanki i ciasteczkowe człowieczki, a potem różne małe kształty: serduszka, gwiazdki i kwadraty (te ostatnie zwyczajnie nożem). Dalej większe pierniki ciach na blachę i na każdy lekko dociskać mniejszy pierniczek, a na koniec zawinąć łapki misiowe i docisnąć do prezentu i do pieca.

Potem zostaje najlepsze, czyli lukrowanie i tu nie podam proporcji, bo to chyba jedyna rzecz, którą robię na oko ;]  zaczynam od ubicia jednego białka, około połowy przekładam do małej miseczki, dodaje kilka kropel soku z cytryny (wtedy lukier będzie śnieżno biały) i dosypuje cukru pudru aż uzyskam zadowalającą konsystencję. Tu jeszcze do połowy lukru dodałam czerwony barwnik, zdaje się, że w dość zatrważającej ilości ;]

i voila!

DSCF5497x

DSCF5493x

DSCF5519x

DSCF5527x

DSCF5517x

DSCF5558x

DSCF5562x

DSCF5458x

DSCF5465x


Piernikowy kalendarz adwentowy

DSCF5394x

Taki sobie zrobiłam i będę sobie zajadać codziennie, a co!

DSCF5391x

DSCF5407x

DSCF5411x

DSCF5408x

DSCF5414x

DSCF5421x


Piernikowy wycisk

pierniczki

Zaczęło się od kryształów, potem przyszła kolej na serwetki, a skończyło się na lataniu po chacie i zbieraniu wszelkich wypukłych, ciekawych rzeczy, które posłużą jako stempel do pierniczków ;]

A oto efekty:

moja piękna niezastąpiona kolia

kolia1

kolia2

kolia3

… brejslet

brans1

brans

szklaneczka z IKEA

szklanka2

szklanka1

miało być pięknie, ale urosło i …

szklanka3

kubeczek wydawał się być obiecujący…

kubek1

… średnio mu to jednak wyszło

kubek2

i na koniec mój piękny i jedyny prawdziwy stempel

stempel

stempel2


Koronkowe pierniczki

koronka 4

Właściwie to nie koronkowe a serwetkowe, ale to pierwsze lepiej brzmi więc niech i tak zostanie ;]

Dziergane serwetki to kolejny genialny sposób na dekoracje pierniczków, wystarczy rozwałkować je na cieście, wycinać kształty, a potem już pierniczki do pieca, a serwetka do prania. Pomysł oczywiście znaleziony i zgapiony z pinteresta, a pierniczki pieczone z przepisu na szwedzkie pepparkakor.

koronka1

koronka3

koronka2

koronka8

koronka7

koronka6

koronka5


Kryształowe pierniczki

krysztal1

Stemple do ciastek są super, ale kosztują miliony monet. Kryształy też nie są tanie, ale jest duża szansa, że znajdziecie jakieś w komodzie lub kredensiku mamy czy babci. Ja ukradłam szklanki rodzicom i znalazłam genialny korek od karafki, ale gwiazdeczki znaleźć też można np. pod kryształową cukiernicą. Pomysł zgapiony z pinteresta.

Do takich dekoracji najlepsze będą pierniczki cienkie, które nie urosną zbyt mocno. Ja korzystałam z tego przepisu na Pepparkakor, czyli pyszności ze Szwecji (dostępne w każdej Ikei :P).

Filozofii oczywiście nie ma tu żadnej, wystarczy przycisnąć mocno „stempel” kryształowy, wyciąć pierniczka i do pieca.

krysztal2

krysztal3

krysztal4

krysztal5

A tak wyglądają po upieczeniu:

krysztal6

krysztal7

Stemple szklankowe wyszły dużo gorzej, żeby nie powiedzieć, że w ogóle nie wyszły ;]
Następnym razem użyję więcej siły.

krysztal8

krysztal9

krysztal99

 


Dyniowo-marchewkowe babeczki

pumpkin cake5

Pyyycha! To ciasto jest naprawdę super, te babeczki z fot może trochę mniej, bo za długo w piecu siedziały i są troszku suche, ale w przepisie już jest skorygowany czas pieczenia, więc następnym razem też będą super. To co w nich jest najlepsze to dawka warzyw, których oczywiście nie czuć, jest też ser na wierzchu, więc właściwie można powiedzieć, że jecie warzywa z serem 😀
Przepis zgarnęłam z amerykańskiego bloga. tam było jeszcze zdrowiej bo używają jakiegoś zdrowego zamiennika masła, ale no bez przesady, trochę złaaaa jeszcze nikomu nie zaszkodziło 😀

Składniki (na 16 babeczek):
320g mąki razowej żytniej
1 łyżeczka zmielonego cynamonu
1/2 łyżeczki zmielonego imbiru
1/4 łyżeczki zmielonej gałki muszkatołowej
1/4 łyżeczki zmielonego ziela angielskiego
1 łyżeczka sody oczyszczonej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
80g masła
200g cukru
1/2 szklanki brązowego cukru
2 jajka
2 białka
220g puree z dyni*
1 szklanka startej marchewki

Polewa:
150g serka homogenizowanego + 150g na babeczki po upieczeniu
2 łyżki cukru
4 łyżki mleka

*puree z dyni można zrobić z upieczonych kawałków dyni w piekarniku lub ugotowanych w parowarze.

Ciasto
W misce połączyć suche składniki: mąkę, przyprawy, sodę i proszek do pieczenia, odstawić. Masło ubić mikserem, dodawać stopniowo biały cukier, a następnie brązowy, zmiksować. Wbić kolejno dwa jajka i dwa białka ciągle ubijając. Dalej dodać puree z dyni oraz startą marchewkę i wymieszać całość. Na końcu dodawać po trochu suche składniki i miksować do połączenia. Ciasto przełożyć do papilotek lub silikonowych foremek (można prawie po brzegi, nie urosną jakoś bardzo bardzo).

Polewa
Przełożyć serek do miski, dodać mleko i cukier i zmiksować całość. Nakładać po łyżeczce masy serowej na każdą babeczkę i delikatni rozprowadzić.
Babeczki piec w temperaturze 180 stopni przez około 25 minut, do suchego patyczka.
W trakcie pieczenia warstwa serka popęka i babeczki delikatnie mówiąc nie będą wyglądać zbyt uroczo, dlatego po ostygnięciu warto je posmarować kolejną łyżeczką serka (może być nawet bez cukru), a zwieńczeniem niech będzie marchewka starta na małych oczkach.

pumpkin cake

pumpkin cake3

pumpkin cake2

 

pumpkin cake4

pumpkin cake7

pumpkin cake6

pumpkin cake8


Mini brownies z cukinii

brownieee

Jedno z pyszniejszych brownie ever! I to w dodatku z warzywem! – że niby takie zdrowe ;]
Najlepiej podawać je rodzinie czy znajomym mówiąc, że to ciasto czekoladowe i dopiero, gdy zjedzą dodawać, że właśnie zjedli cukinię – lud jest w szoku. Oczywiście cukinia (albo kabaczek) jest nie do wyczucia i nie do zauważenia, a przynajmniej wzbogacamy swój deser o dawkę warzywną. Przepis z moichwypieków.
Na Restaurant Day to brownie zniknęło najszybciej, tu w wersji małych babeczek, alibabeczek.

Składniki na 18 babeczek:
115g miękkiego masła
pół szklanki oleju
250g drobnego cukru do wypieków
1 łyżka ekstraktu waniliowego
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
2 duże jajka
pół szklanki jogurtu naturalnego
300g mąki
60g kakao
340g cukini startej na tarce o dużych oczkach
60g kropelek czekoladowych (lub posiekanej czekolady)

Polewa czekoladowa:
100g gorzkiej czekolady
40g masła
4 łyżki śmietany 18% (niekoniecznie)
posypka (np. krokant lub posiekane orzechy)

Babeczki
Masło ubić mikserem na puszystą masę. Dodawać olej i dalej miksować. Wsypać cukier, sodę, proszek, sól oraz wanilię. Wszystko zmiksować. Dodawać kolejno jajka i dalej mieszać. Następnie dodawać mąkę na przemian z jogurtem. Na samym końcu dodać startą cukinię i kropelki czekoladowe.
Ciasto przelać do sylikonowych foremek i piec przez 35-40 minut w temperaturze 160 stopni.

Polewa czekoladowa
Czekoladę wraz z masłem rozpuścić w kąpieli wodnej. By polewa była płynniejsza można dodać śmietankę. Oblewać ostudzone mini brownies i posypywać orzechami lub krokantem.
Przechowywać w lodówce.

pan kabakx

brownieee2

brownieee3

brownieee4

brownieee5

brownieee6

brownieee7