Słodki stół – wedding day

cake pops

To był szalony dzień i szaloooona produkcja. Do 5:30 rano trwało dekorowanie, 3 godziny snu, fotki, pakowanie i sruuu… cała manufaktura pojechała na wschód (tam gdzie to Polska w ruinie podobno), a kuchnia tak brudna, że trzy dni trzeba było ją szorować.

No dobra, trochę przesadzam, w końcu w zasyfionej kuchni nic smacznego i pięknego powstać nie może. A powstało sporo tego towaru ślubnego i całość ledwo mieściła się na mym wielkim ikeowym stole.
A wyglądało to mniej więcej tak:

IMG_0799x

tarty

Goście weselni podobno zadowoleni, a uczyniłam dla nich:

ciasteczka, caaaałą masę ciasteczek:

ciacha

ciacha3

ciacha2

mini tartaletki

tarty3

tarty1

tarty2

cake popsy – trochę popękały, nie wytrzymały napięcia czy cuś

cak pops2

łyżeczki

IMG_0776x

i zabawy z lukrem plastycznym

lukir

lukier2

lukier

A młodej parze – Magdzie i Konradowi – życzę wspaniałego i pysznego wspólnego życia! :*