Petit chou chou

chou1

Wielki Szu czy raczej petit szu szu. Przyznaję, że nigdy ich we Francji nie próbowałam, no bo co w nich takiego specjalnego, po prostu mini ptysie z jakimś kremem i kolorowym lukrem. A w naszych polskich ptysiach interesowało mnie jedynie wnętrze, bo ciasto wydawało się być nudne i suche. Ale tym chou chou nie mogłam się oprzeć, oglądając kolejne zdjęcia na Pintereście, coraz bardziej przekonywałam się, że muszę je upiec. A gdy okazało się, że na wierzchu mają jeszcze słodki cracker, czyli właściwie naszą kruszankę, nie było już odwrotu.
Pech chciał, że gdy je piekłam upał był niesamowity i ja umierałam przy piekarniku a krem umierał w mych ślicznych szu. Koniec końców zrobił się tak płynny, że eksplodował w buzi (albo na palcach – zależy czy się go brało na raz ;]). Tak czy siak były pyszne i najlepiej jeść je tego samego dnia, im dłużej leżą w lodówce, tym gorzej.
Przepis z tego francuskiego bloga. I jeszcze dwa piękne filmiki o pieczeniu chou – jeden i drugi.

Składniki (ok. 16-18 sztuk):

Krem waniliowy:
250g mleka
1 łyżeczka masła
2 żółtka
50g cukru pudru
20g mąki kukurydzianej
1 łyżka mąki
1 laska wanilii
150ml śmietany kremówki

Cracker:
38g masła w temp. pokojowej
45g cukru brązowego
45g mąki

Ciasto parzone:
75g mleka
50g wody
szczypta soli
40g masła
1/2 łyżki cukru
75g mąki
2 jajka

Dodatkowo:
cukier puder do posypania

Krem waniliowy
Powinno się go przygotować dzień wcześniej. W garnku podgrzać mleko z masłem. W misce wymieszać cukier z żółtkami, dodać mąkę kukurydzianą, pszenną oraz ziarenka z laski wanilii. Wymieszać. Kiedy mleko się zagotuje, wlewać powoli do miski ciągle mieszając. Ubijać aż powstanie jednorodna masa i przelać do garnka. Podgrzewać na średnim ogniu, stale mieszając. Gdy krem zrobi się gęsty, przelać do miski, przykryć folią spożywczą (tak by dotykała kremu) i włożyć do lodówki. W międzyczasie ubić śmietanę kremówkę. Dodawać po trochu do schłodzonego kremu i wymieszać. Zostawić w lodówce do następnego dnia.

Cracker
Masło ubić mikserem. Dodać brązowy cukier i dobrze wymieszać, następnie dodać mąkę, wymieszać i zagnieść ciasto. Rozwałkować między dwoma arkuszami pergaminu na grubość 2-3mm, położyć na płaskim naczyniu i wstawić do lodówki na czas przygotowania ciasta parzonego.

Ciasto parzone
Wlać mleko do garnka, dodać wodę, sól, pokrojone w kostkę masło oraz cukier. Podgrzewać na małym ogniu. Doprowadzić mieszaninę do wrzenia, zdjąć z ognia, dodać mąkę energicznie mieszając i z powrotem odstawić garnek na palnik. Mieszać nadal energicznie drewnianą łyżką, ciasto zacznie się robić zwarte. Ponownie zdjąć z ognia, przełożyć do miski i dodawać po kolei jajka mieszając dokładnie.

Chou chou
Piekarnik nagrzać do temperatury 200 stopni. Ciasto parzone przełożyć do rękawa cukierniczego z dużą okrągłą końcówką. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Wyciskać porcję ciasta – każdy krążek o wielkości max 4 cm. Zostawiać przestrzenie pomiędzy bo choux urosną w trakcie pieczenia. Wyjąć ciasto na cracker z lodówki i wykrawać krążki 4cm, następnie nakładać na wyciśnięte ciasto. Piec przez 20 minut, choux będą pęcznieć i brązowieć, ważne żeby nie wyciągnąć ich za wcześnie, bo ciasto opadnie. Nie można też absolutnie otwierać piekarnika w trakcie pieczenia!

Ostudzone chou chou nadziewać kremem waniliowym, używając rękawa cukierniczego z końcówką o niewielkim otworze. Przechowywać w lodówce. Przed podaniem opruszyć cukrem pudrem.

chou2

chou3

Komentarze

  • Ela pisze:

    Wow wyglada pysznie! Rzadko piekę gdyż wole gotować ale córka meczy mnie o coś słodkiego. Właśnie oglądałam program o pieczeniu petit i znalazłam na Pani blogu. Dziękuje 🙂

  • Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie ujawniony.

    Możesz użyć następujące tagi i atrybuty HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>